Zastanawiałeś się kiedyś co mają ze sobą wspólnego poker i siatkówka? Ja też nie. Do czasu. Gdyby 2 lat temu, ktoś powiedział mi, że będę z uwagą śledzić siatkarskie zmagania śmiałabym się. Pasuje do sportu jak….. Każdy ma prawo podążać za tym co go inspiruje, więc liczę na Twoją wyobraźnię.  Moja wyobraźnia też była zaskoczona – tym,  jak nieistotne z pozoru wydarzenia wpływają na Nasze decyzje.

Pierwszy mecz oglądałam trochę jakby od niechcenia. Piłka tu piłka, tam, popsute zagrywki, zerwane ataki. Nie wiedziałam, że wewnętrznie dzieje się już coś innego. Do momentu gdy nie dostałam pierwszego biletu na mecz. Zaksa – Trentino. Wiele ludzi na hali, wszyscy śledzą kolejne akcje, z uwagą. Wstrzymane oddechy. Decydujące detale. Ta mieszanka oczekiwania i uśmiechu zostaje z Tobą na dłużej.

Drugi mecz klubowe mistrzostwa świata. Tauron Arena Kraków. Zdziwienie, że wcześniej tu nie dotarłam a to taka imponująca przestrzeń. Przejechaliśmy wspierać Zaksę. Klub z Kędzierzyna poznał smak porażki. Obserwowaliśmy więc Zenit Kazań, który wtedy grał z poczuciem, że gotowy jest na wszystko, ale na porażkę gotowy być nie musi.

Za to ja czując jak mieszają się we mnie kolejne obserwacje zrozumiałam, ze chce wiedzieć więcej. O tym co tak naprawdę decyduje o sile drużyny. O tym, gdzie jest linia łącząca sport zespołowy i technikę indywidualną. O tym co dzieje się w myślach, kiedy na decyzję masz ułamki sekund a publiczność ma swoje oczekiwania. Kiedy równowagę między zwycięstwem a porażką zburzyć tak łatwo. Uświadomiłam sobie siedząc wysoko na trybunach, że siatkówki już nie zostawię, że przyszła późno, ale przyszła po coś. Zaczęłam szukać w głębi internetu. Kogoś kto pomógłby mi zrozumieć, co przyciąga do siatkówki. I tak cofnęłam się do roku 2014. Polska drużyna zdobyła mistrzostwo świata w siatkówce. Tak poznałam Jakub B. Bączka. Trenera mentalnego złotych medalistów. Tak odkryłam idee i siłę Mental Power. Nie potrzebowałam motywacyjnych wydarzeń Jakuba. Wiedziałam już po co przyszła siatkówka. Żebym mogła poznać człowieka, który jest realnym dowodem na to, że pomysł, ciężka praca, zaangażowanie, otwartość na konkret i pasja w tym co się robi, są kluczem do osiągnięć i marzeń, które się spełnia. I tak mimo, że wielu nie rozumiało, cóż ja mogę mieć wspólnego z treningiem mentalnym? Przecież to dla sportowców, i podobno potrzebna jest sprawność fizyczna. Wbrew wszelkim ale rozpoczęłam 8 miesięcy przygody z Akademią Trenerów Mentalnych. To tutaj odkryłam co to znaczy przekuwać wiedzę na praktykę. To tutaj poznałam ludzi, którzy dzieli się swoimi doświadczeniami, emocjami oraz wiedzą. To tutaj odkryłam na nowo wdzięczność, cele, skuteczne narzędzia, a przede wszystkim potrzebę by wspierać ludzi. Łącząc umiejętności i zaangażowanie, ale przede wszystkim włączając pierwiastek, który Akademii nadał dodatkowego wymiaru. Serce do spotkania z drugim człowiekiem. Bo Akademię budują ludzie. Każdy rozwijając się pisze kolejny rozdział własnej opowieści. To tutaj, w ciągu 16 intensywnych dni i pośród tego co dowiadywałam się pomiędzy zrozumiałam, że dotarłam do momentu znanego miłośnikom pokera. All – In. Pozornie zaczynasz wszystko od początku. Pozornie bo dotychczasowe doświadczenia zostają z Tobą. Podejmujesz świadomą decyzję by zmienić wiele, ale stopniowo, choćby droga załamywała się niczym

Dość już czekania. Na lepszy moment, na mniejszy perfekcjonizm. Na idealne rozwiązania. Na mniejsze obawy. Działaj! To jest ten moment. Możesz to robić w swoim stylu. Możesz być introwertykiem i dobrym trenerem mentalnym. Możesz budować na swojej historii. Nigdy nie będziesz wystarczająco gotowa. Za długo już odkładałaś. Zobacz mogłaś  przez 5 lat w Krakowie prowadzić bloga. Opowiadać o podróżach, o mieście, o rozwoju osobistym nie zaczęłaś bo nie potrafiłaś odpuścić. Zostawić perfekcjonizmu. Opowiadałam, ale do szuflady. I choć mogłabym powiedzieć, że już za późno. Za długo szukałam, za długo czekałam to powiem, że moje all – in to nowy początek.

Teraz z nieoczywistego połączenia siatkówki, treningu mentalnego i podróży buduje nową niszę niszę. Na przekór wszystkim, którzy namawiają do prowadzenia dwóch osobnych stron. Bo ja, która może pomóc Ci się rozwijać, przetrwać trudne sytuacje i wie jak to jest napotykać i pokonywać trudności, to ta sama ja, która kocha opowieści podróże i pamięta, że codziennie jesteśmy w podróży.

A w Twoim życiu jakie nieoczywiste połączenia doprowadziły do ciekawych zmian i nieoczekiwanych decyzji?